Chiny

Aresztowana:

Grudzień 2017 r.

Wyrok:

13 lat więzienia

Spędziła tam:

2390 dni

Ju Dianhong


W 2016 roku Komunistyczna Partia Chin przeprowadziła serię represji wobec członków organizacji „Słudzy Trzech Stopni” (STS), która została uznana przez nich za niebezpieczny kult. Podczas nalotów w prowincji Yunnan aresztowano ponad 200 chrześcijan, których oskarżono o kolaborację z powyższą sektą. Ju Dianhong, która jest oddaną Bogu chrześcijanką, uznana została za główną liderkę STS, prowadzącą rekrutację członków i pracę „misjonarską” na rzecz sekty.

Siostrze Ju oraz innej chrześcijance zarzucono organizowanie tajnych spotkań i szerzenie przepowiedni o nadchodzącej apokaliptycznej zagładzie. Zarówno Ju jak i pozostali aresztowani chrześcijanie zaprzeczali tym oskarżeniom, tłumacząc, że nigdy wcześniej nie słyszeli nazwy tej organizacji. Ju nie rozumiała nawet znaczenia słowa „sekta” czy „kult” i powtarzała wyraźnie, że uczestniczyła tylko w aktywnościach chrześcijańskich.

W swojej obronie powiedziała: „Wierzę w Jezusa i głoszę tylko o Nim, nigdy nikogo nie skrzywdziłam i działałam zgodnie z biblijnymi zasadami”. W posiadaniu aresztowanych zostały znalezione znane, legalnie drukowane chrześcijańskie książki, które można znaleźć w każdej księgarni, lecz mimo to, w końcowym werdykcie sąd określił Wędrówkę pielgrzyma i Strumienie na pustyni jako niebezpieczne materiały „złowrogich sekt”. Podczas procesu siostra Ju zapytała swojego prawnika: „Dlaczego wiara w Jezusa jest przestępstwem”? Prawnik argumentował w sądzie, że jego klientka nie złamała prawa w żaden sposób, ponieważ jej zachowania nie wykraczały poza przeciętną chrześcijańską działalność i nie były w niczym związane z STS.

W grudniu 2017 roku Ju Dianhong została ukarana grzywną i skazana na 13 lat więzienia za propagowanie działalności „fałszywych kultów”. Początkowo siostra Ju była zdenerwowana i nie zgadzała się z wyrokiem, lecz potem odzyskała nadzieję, że apelacja pomoże w rozwiązaniu jej trudnej sytuacji. Przed kolejną rozprawą prawnik siostry Ju po spotkaniu z nią powiedział: „Ju była w dobrym nastroju i nawet napisała swoją własną obronę. Jej stan psychiczny jest bardzo dobry i nawet jeśli sąd drugiej instancji podtrzyma werdykt, ona przyjmie to w spokoju i pójdzie do więzienia, ponieważ rozpoznaje w tym Boże działanie.”

Pomimo odwołania, sąd podtrzymał swój werdykt w lutym 2018 r., a Komunistyczna Partia Chin początkowo nie chciała wyjawić, gdzie przetrzymywana jest oskarżona. China Aid, chrześcijańska organizacja działająca na rzecz chińskich chrześcijan, odnalazła jednak adres więzienia i wraz z Głosem Prześladowanych Chrześcijan zachęca do wysyłania listów do uwięzionej za wiarę w Jezusa siostry Ju Dianhong.

W Chinach więzieni są także: